Zgotujmy dzieciakom prawdziwą frajdę w kuchni!

    Rozrywka dla dzieci w kuchni

    Rozgrzany piekarnik, ostre noże, produkty niebezpieczne dla zdrowia małych dzieci (np. chilli, surowe mięso)… Zdaje się, że kuchnia to nie najlepsze miejsce dla maluchów. Jednak, tak naprawdę, pod czujną opieką dorosłego kuchnia może zagwarantować niezwykłe kulinarne przygody, ciekawe zajęcia, ćwiczenia sensoryczne oraz rozwój naszej pociechy! Oto kilka pomysłów, odpowiednich dla garnących się do gotowania jak i małych niejadków, na zabawę z dzieckiem w kuchni!

    Eksperymenty

    Jest to zabawa dobra, gdy mamy ręce pełne roboty, a nasze dziecko skutecznie nas od tej pracy odciąga, marudząc, nudząc się i dokazując. Wystarczy wyznaczyć w kuchni przestrzeń na wykonywanie eksperymentów, tak aby maluch nie zawadzał nam na drodze i równocześnie był cały czas na oku. To forma zabawy dla dzieci, które nie mają już tendencji do kosztowania wszystkiego albo można im to wyperswadować. W strefie eksperymentów umieszczamy miseczki z różnymi substancjami i produktami spożywczymi ciekłymi i sypkimi w niewielkich ilościach (np. miseczka wody, miseczka mleka, mąki, bułki tartej, kaszy manny, itd.)Do tego jedną pustą miskę i łyżeczkę. Nie zapomnijmy o misce z wodą, ścierkach kuchennych lub gąbeczkach w pobliżu – strefa eksperymentów z pewnością szybko zamieni się w strefę brudną. Po przygotowaniu takiego stanowiska… wracamy do własnych zajęć. Mieszaniem, łączeniem, przelewaniem, urabianiem, tworzeniem mikstur i mieszanek sukcesywnie zajmie się mały odkrywca. Takie eksperymentowanie wzmocni u dziecka kreatywność oraz chęć poznawania świata. Jest to również doskonałe ćwiczenie sensoryczne: poprzez zanurzanie rączek w różnych konsystencjach (płynnej, sypkiej, lepkiej, itp.) dziecko poznaje otaczającą je rzeczywistość.

    Rozpoznawanie zapachów

    To zabawa nieco podobna w swojej formie do eksperymentów. Dzieci po prostu uwielbiają doświadczać rzeczywistość wszystkimi zmysłami! Dlatego maluchy wszystko wkładają do buzi, wszystkiego muszą dotknąć, sprawdzić co jaki dźwięk wydaje. Niezwykła atrakcję stanowią również zapachy! Dlatego do tej zabawy najlepiej nadadzą się przyprawy, które przecież pachną bardzo intensywnie i charakterystycznie. Przygotowujemy więc miseczki i do każdej z nich wsypujemy inną przyprawę (kminek, ziele angielskie, bazylię, liście laurowe, itd.), unikając tych, które mogą podrażnić skórę i oczy (np. pieprz, ostra papryka). Pozwalamy dziecku wąchać, informując je, z jaką przyprawą ma akurat do czynienia. Później malec zamyka oczy i próbuje odgadnąć, co podsuwamy mu pod nos. Możemy również pozwolić na zrobienie mieszanki: połączenie przypraw ze sobą. Zapach, który powstanie będzie stanowić niespodziankę dla dziecka, jak i dla nas samych. Ta zabawa bardzo dobrze wspiera sensorykę.

    Zamknij oczy, otwórz buzię

    To zabawa, którą – być może – sami znamy z dzieciństwa. Odpowiednia dla niejadków, których ciężko namówić do skosztowania czegoś nowego. Różne produkty spożywcze przygotowujemy w niewielkich ilościach: kawałki owoców, warzyw, pieczywa, nabiału. Dziecko zamyka oczy, a my serwujemy mu kolejne składniki, każąc zgadywać, co to jest. Nie zapomnijmy o drobnych słodkościach – zachęcą malucha do kosztowania i zgadywania (taki np. kawałek papryki może nieco zniechęcić, jednak jeśli istnieje szansa skosztowania słodkiego cukierka lub żelki, to nawet przez mniej przyjemne smaki da się przebrnąć). Dzięki tej zabawie dziecko ma szansę zapoznać się ze smakami, których samo z siebie nawet nie chce spróbować. Być może któryś z produktów posmakuje mu tak bardzo, że stanie się nieodłącznym elementem diety?

    Robienie kanapek

    Smacznie i wesoło! To połączenie zabawy z przygotowywaniem posiłku, nauką robienia kanapek i jedzeniem. Czyli kolejna propozycja dla marudzących przy posiłkach. Przygotowujemy chleb, masło, serki kanapkowe, wędlinę, ser żółty, pomidory, rzodkiewki, ogórki, sałatę, paprykę i pozwalamy naszej pociesze spełniać się w zawodzie kucharza. Może puścić wodze fantazji i robić kanapki z wizerunkiem kotka z pomidorów i rzodkiewek, czy z szynkowym domem z serowym dachem i paprykowym kominem. Taki posiłek to przyjemność dla oka i podniebienia. Dziecko natomiast rozwija swoją wyobraźnię, samodzielność oraz zdolności manualne. Chętniej też sięgnie po samodzielnie przygotowaną kanapkę z wesołym obrazkiem.

    Zabawa na pierwszym miejscu

    Wybierając rodzaj zabawy lub zabawek często w pierwszej kolejności myślimy o tym, aby jak najlepiej wpłynęły na rozwój naszego dziecka, aby uczyły i pomagały w osiąganiu wyników. To dobra droga, bo zabawa jest świetnym kluczem do nauki, jednak musimy uważać, żeby rozwój i osiągnięcia nie stały się celem samym w sobie. Wtedy i zabawa jest nieudana, i nauka idzie o wiele trudniej. Wszystko bowiem opiera się na ciekawości – to stąd biorą się sukcesy rozwojowe. Dlatego w zabawie z dzieckiem postawmy na pierwszym miejscu frajdę i pozwólmy na swobodne (choć kontrolowane ze względów bezpieczeństwa) doświadczanie świata. To dla najmłodszych najlepsza nauka, a przy tym wspaniałe przeżycie.